Tymi mniej więcej słowami powitała mnie moja Rodzicielka, kiedy wpakowałam się do samochodu w piątek wieczorem. Spojrzałam na nią jak na wariatkę. Jedyna co zaświtało mi w głowie to myśl, że mama zmienia się w jedną z tych starych bab, które znają wszystkich sąsiadów/ciotki/siostry i kuzynki w rodzinie, aż do dziesiątego pokolenia wstecz.
![]() |
| (źródło: x) |
