Na kilka dni zostałam słomianą wdową. Znowu. I to jeszcze taką, która akurat ma wolne. Cóż lepszego niż micha popcornu, kilka filmów i wino? Chyba nic. Zwłaszcza jeśli są to filmy kostiumowe, których P. szczerze nie znosi i nie chce ze mną oglądać.

(źródło: x)

Posted on piątek, lipca 11, 2014 by Unknown

Powinnam chyba rozpocząć serię wpisów poniedziałkowych pod hasłem Dzień frustrata. Mam dwadzieścia trzy lata i nie mam zdania. Powinnam je mieć, powinnam napisać coś mądrego o tym co się działo przez ostatnie dwa tygodnie, ale ja najzwyczajniej w świecie nie mam zdania. Nie muszę.

(źródło: x)

Posted on poniedziałek, czerwca 23, 2014 by Unknown

Lubię smutne książki. Lubię smutną poezję, ba! nawet muzykę smutną lubię. Zwłaszcza jesienią. Bywam liryczna do granic absurdu, choć wynika to pewnie z pokładów jakieś empatii, którą mam w sobie. Myślałam, że nie można zrobić smutniejszego albumu niż Miłość Jamala. Myliłam się.

(źródło: x)

Posted on czwartek, czerwca 12, 2014 by Unknown

Baśnie mają w sobie coś magicznego, coś co zawsze mnie przyciągało. Może właśnie dlatego tak bardzo lubię literaturę fantasy? Będąc dzieciakiem zamęczałam mamę Alicją w Krainie Czarów, uwielbiałam zwłaszcza fragment, w którym Alicja rosła a potem kurczyła się, w zależności co zjadła albo wypiła. Nigdy za to nie byłam fanką Śpiącej Królewny. Historia wydawała mi się mdła i absolutnie nieciekawa, a sama Aurora głupia. No bo kto idzie do lasu i zaczyna prząść w jakieś dziwnej chatce, zamieszkanej przez starowinę?

(źródło: x)

Posted on piątek, czerwca 06, 2014 by Unknown

Coraz częściej mam wrażenie, że żyję w jakimś innym wymiarze. Albo, że moim rodzice są kosmitami i wychowali mnie w jakiś nieznany Ziemianom sposób. Nie wiesz jak zachować się w tramwaju? Nie jesteś pewien czy wypada opowiedzieć kawał nowo poznanej dziewczynie? Spokojnie, wszystko jest poniżej.

Posted on poniedziałek, maja 26, 2014 by Unknown

Powinnam się zająć czymś sensowym, napisać o tym co się działo w trakcie Wielkiego Grillowania. Powinnam się zżymać na studentów i na tych co to o studentach źle mówią. Ale w minionym tygodniu jedna rzecz wkurzyła mnie bardziej.

(źródło: x)

Posted on wtorek, maja 13, 2014 by Unknown

Do niedawna na Fredry była Trattoria Castellana. Zawsze się zastanawiałam jak tam jest w środku, ale przede wszystkim interesowało mnie ich jedzenie. Pech chciał, że nigdy nie było mi dane tam trafić. Trudno. Teraz, kiedy tylko na miejscu starej restauracji pojawiła się nowa, poszliśmy z P. przy pierwszej lepszej okazji.

(źródło: x)

Posted on wtorek, maja 06, 2014 by Unknown